ZDOLNOŚĆ PRZEŻYWANIA RADOŚCI

„Nie depcz po piętach smutkowi, bo może się odwrócić” — mówi wschodnie przysłowie. Wiele czynników składa się na to, w jakim świetle człowiek odbiera otaczający go świat, czy rysuje mu się on w barwach wyłącznie czarnych lub szarych, czy też widzi jasne strony swojej egzystencji. Optymizm czy pesymizm życiowy ma bardzo istotne znaczenie w omawianej problematyce szczęścia i nie mniej, aniżeli inne poruszane sprawy, wiąże się z zagadnieniami wychowawczymi. Te związki uwidaczniają się w dwóch płaszczyznach: jedną stanowi sposób kształtowania osobowości dzieci w całym systemie oddziaływań, drugą — gromadzone przez nie obserwacje, a także własne do- świadczenia i koleje losu. 117 Dziedziną bardzo zaniedbaną w procesie wychowania jest rozbudzanie i rozwijanie dyspozycji do przeżywa­nia radości, cieszenia się. Ta niezwykle cenna cecha charakteru w ogóle jest mało doceniana. Uważa się często, że optymizm czy pesymizm to nie podlegające żadnym modyfikacjom dyspozycje psychiczne, z któ­rymi człowiek przychodzi na świat. Raz szuka się związków w czynnikach dziedzicznych, to znów łączy się uwarunkowania dziedziczne z ogólną psychofizycz­ną konstytucją człowieka. Rzadko dostrzegana jest możliwość kształtowania się wymienionych cech w trakcie wychowania, rzadko również bierze się pod uwagę wpływ doświadczeń dziecka na jego stosunek do życia. Niewiele wnosi do praktyki pedagogicznej fakt, że sa­mi dorośli stwierdzają niejednokrotnie, iż kiedyś (czy także) byli optymistami, ale na przykład „życie ich z tego wyleczyło”. Podobne stwierdzenia potwierdzają założenie, że postawa wobec świata ludzi ulega mo­dyfikacjom pod wpływem różnych czynników. Jeżeli ulega ona zmianom, to może być również modelowana w sposób korzystny dla ogólnego rozwoju osobowo­ści. Cytowany w pierwszym fragmencie książki Włady­sław Tatarkiewicz pisze: „Czy człowiek jest szczęśliwy, to zależy nie tylko od tego, co go w życiu spotyka, ale i od tego, jak reaguje na to, co go spotyka. Aby być za­dowolonym, nie dość jest mieć majątek, zdrowie czy urodę, lecz trzeba ponadto w nich znajdować upodo­banie, a przy pewnym usposobieniu nawet choroba, ubóstwo i brzydota nie odbierają zadowolenia z ży­cia.” Przyjmując, że osobowość dziecka kształtuje się przez długi okres czasu i przez różne wpływy, możemy stwierdzić, że również stosunek dziecka do tego, co je spotyka, uwarunkowany jest wieloma czynnikami. Niektóre omówimy nieco szerzej. W wielu środowiskach rodzinnych ceni się u dziecka wyłącznie takie dyspozycje, jak uzdolnienia, inteligen­cja, ambicja nie doceniając równocześnie znaczenia in­nych, na przykład zdolności do przywiązywania się do czegoś, wiązania się z czymś emocjonalnie, zamiłowań, 118 osobistych pasji. Zdecydowane preferowanie pierw- szych powoduje u rodziców koncentrację uwagi na roz­wijaniu tych właśnie cech. Towarzyszą temu na ogół zaniedbania w innych dziedzinach oddziaływania na osobowość, a nawet błędy wychowawcze. W badaniach spotkaliśmy się z twierdzeniami, że brak dyspozycji do przywiązywania się do czegoś, kochania czegoś czy kogoś może mieć w rezultacie dodatnie zna­czenie, ponieważ chroni przed rozczarowaniami, w mniejszym stopniu naraża człowieka na wstrząsy, zwię­ksza jego dystans wobec otaczającego świata, wo­bec ludzi, z którymi wchodzi w różnego typu kon­takty.

Powiązane wpisy