SZCZĘŚCIE W ROZUMIENIU POTOCZNYM

Z literatury zagadnień wynika, że refleksje nad losem człowieka od najdawniejszych czasów były udziałem nie tylko myślicieli, mędrców czy moralistów, ale tak­że szerokiego ogółu. Trudno ustalić, jakimi kanałami przenikała refleksja filozoficzna do niewykształconych w spekulacjach intelektualnych mas, względnie w jaki sposób te dwa nurty przenikały się wzajemnie. Faktem jest, że niektóre myśli i sformułowania filozo­fów zespoliły się z tym, co nazywamy „mądrością lu­du”, i weszły do bogatego arsenału legend, baśni, mak­sym i przysłów (np. arystotelesowskie powiedzenie, że „jedna jaskółka nie czyni wiosny”). Te często luźno ze sobą powiązane uwagi o życiu kon­centrowały się w znacznym stopniu wokół problemu szczęścia człowieka lub jego „niedoli” czy „złego losu” i przez wieki spełniały co najmniej dwie funkcje: objaśniały, często bardzo prymitywnie, zjawiska nie­zrozumiałe dla człowieka, a tym samym pomagały mu w pokonywaniu napotykanych trudności, w godzeniu się ze spadającymi na niego nieszczęściami

Powiązane wpisy