Kompleksy

Bogatym źródłem postaw o dużej społecznej szkodli­wości są kompleksy, zwłaszcza kompleks niższości. Według ogólnie dostępnych źródeł en­cyklopedycznych jest to odczuwane przez kogoś „poczucie małej wartości, połączone z wygórowanymi am­bicjami i pragnieniami, których lęk nie pozwala reali­zować” 1. Potocznie zwykło się mniemać, że ludzie z kompleksa­mi są nieśmiali, pozbawieni wiary w siebie, zagubie­ni, „schodzący innym z drogi”. Nie dostrzegamy tego, 1 Leksykon PWN, op. cit., s. 543. że występujące u kogoś poczucie małowartościowości może przejawiać się również w postaci agresji, złośliwości, stałego dążenia do po­mniejszania ludzi, ośmieszania ich i dyskwalifikowania. Dla otoczenia nie są obojętne konsekwencje wynikają­ce z czyjejś agresywności, nieżyczliwości i ciągłego ośmieszania ludzi. Cechą najbardziej w tym przypadku społecznie szko­dliwą i wymagającą zdecydowanego przeciwdziałania jest pogarda dla ludzi. Przez okazywanie jej innym osoba z kompleksem niższości, agresywna, stara się za wszelką cenę podbudować samego siebie, wynieść po­nad otoczenie, stworzyć wokół siebie atmosferę swoi­stej adoracji. Fakt, że sama jest śmieszna, ma mniej­sze znaczenie w porównaniu z zagrożeniem, jakie stwa­rza otoczeniu. W sytuacjach, kiedy kompleks niższo­ści splata się z posiadaniem jakiejś władzy (funkcja, stanowisko, większa lub mniejsza możliwość wywiera­nia wpływu na sytuację innych, na opinię o nich), to zagrożenie ulega spotęgowaniu, stwarza atmosferę napięcia, obciąża psychicznie osoby bardziej wrażli­we, może deprawować (i na ogół deprawuje) jednostki o podobnych właściwościach, ale pozbawione okazji do uzewnętrzniania narastającej potrzeby zachowań agresywnych. Omawiane zjawisko zaczyna mieć coraz szerszy zasięg społeczny, stąd też wiele na ten temat publikacji w naszej prasie codziennej i tygodniowej. Na jedną spo­śród wielu chcemy zwrócić szczególną uwagę. Był to artykuł Ireneusza Krzemińskiego pt. „Nieżyczliwość”, zamieszczony w 12 nr „Polityki” z 1977 r. Autor in­terpretując zachowania agresywne stwierdza, że „… ma­ją (one) służyć podnoszeniu własnej wartości, wzmoc­nieniu pozytywnej oceny samego siebie. Ludzie nie­życzliwi i agresywni sami egzystują w ciągłym poczu­ciu zagrożenia i niepewności, co do swojej rzeczywi­stej wartości. Dlatego każdy inny człowiek jest dla nich potencjalnie osobnikiem wrogim. Może okazać się lepszy, ważniejszy, mocniejszy…”. I. Krzemiński przytacza opinie socjologów, z których wynika, że: „Powszechne w naszym społeczeństwie po­czucie zagrożenia, niepewność co do wartości własnej osoby i trudności z samooceną, można wyjaśnić dyna­miką przemian społecznych, jakie miały miejsce w cią­gu ostatnich trzydziestu lat. Jednym z najistotniejszych elementów tych zmian było bardzo radykalne prze­mieszczenie się w ramach struktur społecznych całych rzesz ludzi. Awans społeczny, zwłaszcza zachodzący gwałtownie, pociąga za sobą niezmiernie istotne skutki psychologiczne. Niestety, nie wszystkie są pozytywne.

Powiązane wpisy