Infantylizacja procesu wychowania

Ujmując problem najogólniej chodzi tu o zjawisko infantylizacji procesu wychowania, wynikające z przekonania, że dziecko ciągle jest małe, bezradne i bezbronne, wymaga opieki i po­mocy. Nie bierze się pod uwagę tego, iż w miarę upły­wu lat jego możliwości wzrastają i zadaniem wycho­wania jest jak największe wspomaganie owego wzro­stu, rozwijanie u dziecka zaradności, samodzielności, poczucia odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo, własne postępowanie. Formalne wyrazy dorosłości (otrzymanie dowodu osobistego, ukończenie szkoły przygotowującej do wykonywania jakiegoś zawodu itp.) mogą mieć znikome znaczenie w życiu młodego czło­wieka, jeżeli nie był on stopniowo przygotowywany do kierowania sobą, podejmowania różnych decyzji i wy­konywania zadań. Młody człowiek, jeżeli nie potrafi wyzwolić się psy­chicznie z ciążącej na nim atmosfery „dziecięcości”, musi pokonać wiele trudności na początku swojej sa­modzielnej drogi życiowej. Długo będzie się czuł jakiś niepełny, niekompletny, pozbawiony czegoś bardzo istotnego, a równocześnie trudnego do określenia, uchwycenia, zdefiniowania.

Powiązane wpisy