Gwałtowna zmiana pozycji społecznej

Gwałtowna zmiana pozycji społecznej, doznawana zwłaszcza przez osobę dorosłą, psychicznie ukształto­waną, rodzi właśnie ową ambiwalentną, niepewną, nie­stabilną samoocenę”. Wyodrębniona i dość obszernie zinterpretowana zosta­ła jedna grupa psychicznych uwikłań części społe­czeństwa dorosłych w procesy społeczne. Przedstawio­ny mechanizm zjawiska jest dostępny także potocznej obserwacji. Jednakże nasza struktura społeczna stabi­lizuje się coraz bardziej i zjawiska dające się wytłu­maczyć w ciągu minionych trzydziestu kilku lat nie bę­dą już mogły być objaśniane w sposób identyczny w trzydziestoleciu następnym. Mogą jednak pozostać utrwalone stereotypy zachowań, jeżeli opinia społeczna nie zacznie się temu przeciwstawiać, jeżeli rodzice dla dobra i szczęścia własnych dzieci nie dołożą starań, aby ukształtować ich postawę zgodnie z najbardziej huma­nistycznymi zasadami współżycia. Trudno stwierdzać autorytatywnie, że rodzice z jakichś względów będą chcieli w sposób świadomy i przemy­ślany unieszczęśliwiać własne potomstwo. Życie pod wysokim ciśnieniem zagrożenia ze strony otoczenia, pozbawione poczucia bezpieczeństwa i świadomości własnej wartości nie daje żadnej szansy na realizację marzeń o szczęściu, bez względu na to, jak się je in­terpretuje, natomiast stwarza poważne niebezpieczeń­stwo dla zdrowia psychicznego człowieka. Młode pokolenie, wrażliwe na wszelkie przejawy zła, niesprawiedliwości i wzajemnej wrogości bardzo źle znosi sytuacje zagrożenia, źle znosi konflikty, różne przejawy „oświeconego kanibalizmu”. Do tak drastycznego sformułowania upoważnia nas fakt bezsporny — stajemy się społeczeństwem coraz bardziej wykształco­nym, o coraz wyższych kwalifikacjach zawodowych, wyższych aspiracjach kulturalnych. Widoczny brak związków między wykształceniem, osiągniętą niejednokrotnie z wielkim nakładem pracy pozycją zawodową dorosłych a ich postawą moralną i społeczną to jedna z przyczyn odrzucania przez mło­dzież przekazywanych norm etycznych, względnie roz­wijania się sceptycyzmu co do ich rzeczywistej roli w życiu społeczeństwa, to także narastająca dezaproba­ta dla świata, w którym się żyje i którego wartości tak często przy różnych okazjach są im prezentowane.

Powiązane wpisy